Jedno z najprzyjemniejszych świąt w naszej Polskiej kulturze, czyli majówka właśnie dobiegła końca. Dla nas był to pracowity weekend majowy. Wraz z Arturem oraz Jarkiem, bardzo pozytywnymi ludźmi odwiedziliśmy trzy wspaniałe rzeki jakimi są Białka, Biały Dunajec oraz Dunajec pod Trzema Koronami. Było naprawdę dużo wysiłku, sporo łowienia oraz akcenty turystyki górskiej !
Pierwszego dnia odwiedziliśmy Białkę, gdzie pstrągi brały intensywnie ale bardzo, bardzo delikatnie. To normalne o tej porze roku dlatego, że woda jest jeszcze zimna, bo ma niespełna 11,5 stopnia. To oznacza, że pstrągi nie są jeszcze zbyt aktywne ale mimo tego złowiliśmy kilka przyzwoitych ryb. Nad Białką spaliliśmy ponad 4000 kcal, woow! Drugi dzień to z kolei Biały Dunajec który obdarzył nas sporą liczbą ryb. Wspólnie znowu przeszliśmy ponad 6 km rzeki. Ostatni dzień to wycieczka do Łapszanki i podziwianie panoramy Tatr oraz Dunajec w Sromowcach gdzie spotkaliśmy starych znajomych, przeprowadziliśmy ciekawe dyskusje oraz zwiedziliśmy cały odcinek tej części Dunajca. Artur i Jarek dzięki i do następnego razu !